Paweł Połonecki

Fenomen Światowej Bioterapii

BIO-THERAPY

ul. Baśniowa 3
tel. (22) 823 47 17
Warszawa

Środa. 10:00 - 14:00

Czwartek. 10:00-14:00

 Zapisy telefoniczne.

PRZERWA

26.10.2020 - 03.11.2020

 

Klinika IBIS

ul. Kacza 8
tel. (22) 322 81 80 (81)
Warszawa

 Piątek. 12:30 - 17:00

Zapisy telefoniczne.

PRZERWA

26.10.2020 - 03.11.2020

Medical Office

ul. Żelazna 69A
domofon 230 (VIII p.)
tel. 22 620 02 02
Warszawa

Piątek .10:00-12:00

Zapisy telefoniczne.

PRZERWA

26.10.2020 - 03.11.2020

 

Niemcy - Berlin

Sächsische Str. 40
zapisy - tel.:
+49 152 269 062 35  (Ewa)

DO ODWOŁANIA

Żylaki podudzia

Szanowny Panie Pawle

Gotów jestem napisać „Cudotwórco”. Piszę do Pana jako pacjent już prawie uzdrowiony. Byłem u Pana 6-7 razy i po każdej wizycie czuję wyraźną poprawę. Dla przypomnienia napiszę kilka słów o swojej chorobie. Od około 20 lat cierpiałem na żylaki podudzia. Mimo ciągłego leczenia ogólnie moje samopoczucie stawało się coraz gorsze, otwierały się rany, nie gojące się. Ciągle zmieniając opatrunki cierpiałem coraz bardziej.

Szczególnie z lewą nogą zaczęły dziać się rzeczy straszne. Noga puchła, stawała się twarda, bolesna, wzrastało ciśnienie tętnicze. Z nogą ciągle ułożoną w górze (takie było zalecenie lekarzy) ogólnie coraz słabszy myślałem już mimo 54 roku życia o zbliżającej się śmierci, a przedtem jeszcze o amputacji nogi.

Pogorszenie stanu zdrowia (…), rany na nogach pogłębiały się, maści i zasypki powodowały uczulenia, ogólnie czułem się już zatruty lekami, zmiany opatrunku wzmagały się dolegliwości.

Wreszcie z objawami ostrogo zapalenia żył zostałem przyjęty do szpitala, tam ostry stan nieco ustąpił, ale złe samopoczucie i zaburzenia w układzie krążenia pozostawały nadal. Dodatkowo wstrzyknięto mi (w trakcie leczenia) żółtaczkę, to jeszcze pogorszyło sprawę i bardziej mnie osłabiło. Nastąpił dalszy kilkutygodniowy pobyt w szpitalu zakaźnym. Psychicznie byłem całkowicie załamany. Jako ostatnią „deskę ratunku” potraktowałem wizytę u Pana. Pierwsza wizyta była w marcu 1984 r. i tu nastąpił cud. Już po pierwszym „Trzymaniu” rąk Pana poczułem się lepiej, po kilku dniach rany przestały się „ślimaczyć”, przysychały dziury, jakie miałem na nogach zaczęły wyraźnie się wypełniać. Zachęcony taką reakcją postanowiłem nawet sam przyspieszyć kolejną wizytę niż termin wyznaczony przez Pana. Z każdym dniem noga błyskawicznie goiła się. Na drugiej wizycie wspomniałem o nękającym mnie nadciśnieniu, które wciąż leczyłem. Słowa Pana „ciśnienie pan zgubi” jeszcze wtedy nie bardzo wierzyłem. Kiedy zjawiłem się u Pana po raz trzeci noga była już całkowicie wyleczona. Zaprzestałem wszelkiego przyjmowania leków, na zlecenie lekarza prowadzącego chodzę do przychodni kontrolować ciśnienie. Obecnie jest 130/80.

Po każdej wizycie u Pana Pawła czuję, że wracają mi siły. Noga na której skóra była całkowicie brunatna znacznie wybielała, prawie nie puchnie. Wracają siły i dobry humor i za to właśnie składam Panu serdeczne podziękowanie.

Z poważaniem

Grzegorz T.

Marki k. Warszawy  

Strona www.polonecki.pl nie używa plików cookies.