Paweł Połonecki

Fenomen Światowej Bioterapii

BIO-THERAPY

ul. Baśniowa 3
tel. (22) 823 47 17
Warszawa

Środa. 10:00 - 14:00

Czwartek. 10:00-14:00

 Zapisy telefoniczne.

PRZERWA

28.09.2020 - 06.10.2020

 

Klinika IBIS

ul. Kacza 8
tel. (22) 322 81 80 (81)
Warszawa

 Piątek. 12:30 - 17:00

Zapisy telefoniczne.

 PRZERWA

28.09.2020 - 06.10.2020

Medical Office

ul. Żelazna 69A
domofon 230 (VIII p.)
tel. 22 620 02 02
Warszawa

Piątek .10:00-12:00

Zapisy telefoniczne.

 PRZERWA

28.09.2020 - 06.10.2020

Niemcy - Berlin

Sächsische Str. 40
zapisy - tel.:
+49 176 422 060 45

Zapisy telefoniczne.

Kwadrans z uzdrowicielem, Pawłem Połoneckim

- Co Pana sprowadza do Rabki-Zdroju, panie Pawle?

- Lubią tu przyjeżdżać dla relaksu, odpoczywać. Także spotykać się z dziećmi, które kocham i z którymi załatwiam pewne interesy.

- Przed rokiem spotkaliśmy się, gdy rozdawał Pan dzieciom kilka aparatów słuchowych. Teraz kilkoro dzieci z Rabki i okolic dostało od Pana kanadyjskie aparaty słuchowe, a chorym na cukrzycę przekazał pan spore ilości strzykawek. Dzieci i ich rodzice byli wzruszeni.

- Moją dewizą jest pomagać ludziom. Przed tygodniem odebrałem w Krakowie honorowa odznakę PCK.

- W prasie krajowej, a takie zagranicznej pisze się o Pawle Połoneckim po prostu "uzdrowiciel".

- No, to za dużo słowo. Od dziesięciu lat zajmuję się niekonwencjonalnymi metodami leczenia, jestem bioenergoterapeutą, swoją działalność prowadzę oficjalnie w mojej warszawskiej spółce "Bioton", także w różnych krajach świata - m.in. posiadam oficjalny certyfikat na wykonywanie pracy na terenie Anglii. W minionym roku przez cztery miesiące przebywałem w Kanadzie, gdzie m.in współpracowałem ze światowej sławy specjalistą od akupunktury prof. Brucem Pommerancem. Poddano tam badaniom moje organiczne, zdolności lecznicze, jestem więc także obiektem badań.

- Podkreśla Pan, że ściśle współpracuje pan i medycyną...

- ...tak, zawsze mówię, że to lekarz leczy, ja staram się wspomagać medycynę. Coraz częściej naukowcy, lekarze mówią, że bioterapia to realny fakt. Nieskromnie powiem, że moje nazwisko i potwierdzone przypadki uleczenia znalazły się w trzech zagranicznych encyklopediach.

- Pomaga Pan wielu ludziom. W bogatej kronice znalazłem fantastycznie brzmiące — pełne radości, wdzięczności listy od kobiet, które dzięki panu zostały matkami.

- Tak, jedna z gazet kiedyś opublikowała nawet duży artykuł pod tytułem "Dzieci z różdżki". Proszę pana, trzysta dzieci przyznaje się do mnie - bioenergoterapeutycznego "ojca".

- A Pana asystent, podkreśla, że jest "chodzącym dowodem" pańskich uzdrowicielskich zdolności czy raczej właściwości: uległ ciężkiemu wypadkowi samochodowemu, cierpiał na niegojące się złamanie uda, uratował go pan niemal dosłownie tuż przed amputacją, teraz nie tylko chodzi, ale biega i skacze z radości.

- Ja sam jeszcze wszystkiego nie wiem o bioenergoterapii. Wiem, jak inni, że gdzieś jest "koniec medycyny" i początek tego, co niektórzy czasem określają dowcipnie "medyczne czary-mary". Jeśli te moje "czary-mary" mogą pomóc ludziom, to ja nie mogę pomocy odmawiać. szczególnie dzieciom. Wkrótce, w lecie znów będziemy mogli spotkać się w Rabce-Zdroju. Tutaj również bioenergoterapeuci moga odzyskać energię...

Rozmawiał: K. Strachanowski

("Dziennik Polski", Nr 38, 14.02.1990)

Strona www.polonecki.pl nie używa plików cookies.